Domowa manufaktura
Karol opracował grę, Zofia Borsukowa przygotowywała zestawy, a Janina Śliwicka narysowała pierwsze zwierzęta. Wieść o zabawie szybko wyszła poza krąg znajomych.
Warszawa, 1943 Gra, która rośnie od pokoleń
Najpierw była domowa „Hodowla zwierzątek”. Dziś jej króliki, owce i konie zapraszają do świata Super Farmera.
Matematyka, wyobraźnia i odrobina szczęścia — zamknięte w jednym pudełku.


Od jednego królika do całego stada.
Każdy rzut opowiada nową historię.
Plansze z zagrodami, figurki psów, żetony zwierząt i dwie dwunastościenne kostki. Każdy element ma swoje miejsce — i swoją rolę w hodowli.



Najpierw niepozorny królik. Potem dołączają owce, świnie, krowy i upragniony koń. Każde zwierzę przybliża Cię do pełnej farmy.

Wchodzi na pastwisko jako pierwszy. Dobrze wie, że od małych początków zaczynają się wielkie stada.
Ilustracja: Piotr Socha · Granna
Wygląda niewinnie, ale w planie każdej farmy ma bardzo konkretne miejsce.
Ilustracja: Piotr Socha · Granna
Gdy pojawia się na planszy, hodowla zaczyna nabierać rozpędu.
Ilustracja: Piotr Socha · Granna
Do pierwszej krowy trzeba dojść sprytną wymianą. Potem robi się naprawdę ciekawie.
Ilustracja: Piotr Socha · Granna
Ostatni brakujący członek stada? Często właśnie na niego czeka cała zagroda.
Ilustracja: Piotr Socha · GrannaW 1943 roku Karol Borsuk, matematyk i profesor Uniwersytetu Warszawskiego, stworzył „Hodowlę zwierzątek”. Po zamknięciu uczelni przez okupanta sprzedaż gry pomagała utrzymać rodzinę. Przy domowym stole pomysł matematyka zamieniał się w pudełka pełne zwierząt.

Karol opracował grę, Zofia Borsukowa przygotowywała zestawy, a Janina Śliwicka narysowała pierwsze zwierzęta. Wieść o zabawie szybko wyszła poza krąg znajomych.
Wiele egzemplarzy spłonęło podczas Powstania Warszawskiego. Jeden, przechowywany poza miastem, wrócił po latach do rodziny i pomógł odtworzyć grę.
Granna wydała „Hodowlę zwierzątek” ponownie, już pod nazwą „Superfarmer”. Od tej pory gra spotyka kolejne pokolenia przy wspólnym stole.
Fakty historyczne: Muzeum Powstania Warszawskiego, Wyborcza.pl oraz instrukcja Granna.
Karol Borsuk zajmował się topologią — matematyką kształtów i przestrzeni. Potrafił badać to, co pozostaje niezmienne, gdy figurę rozciągamy lub zginamy bez rozrywania. A w trudnym czasie stworzył grę, w której liczenie par zwierząt zamienia się w radosny wyścig o całe stado.
To prawdziwa anegdota. Pozostałe obrazki i opisy na tej stronie są autorską, lekką opowieścią o zasadach gry.


„Hodowla zwierzątek” trafiła również do opowieści Muzeum Powstania Warszawskiego. To przypomnienie, że w najtrudniejszych czasach ludziom potrzebne były także pomysłowość, bliskość i chwile wspólnej zabawy.
Przeczytaj tekst muzeum ↗Najpierw poznaj rozwój własnego stada. Możesz też zaprosić drugą osobę i przełączać widok między dwiema farmami.
Jedna farma bez pośpiechu · albo gra we dwoje przez 20 minutTa strona służy wyłącznie celom edukacyjnym. Symulator odtwarza wybrane zasady gry i nie zastępuje oryginalnej gry.
Nowa gra
Aktualny ruch
Pozostały czas
20:00Limit partii: 20 minut
Twoje pastwisko
Zwierzęta na planszy odpowiadają rzeczywistemu stadu.
Przed rzutem
Po jednej stronie wymiany musi być dokładnie jedno zwierzę. Wartości obu stron muszą być równe.
Ruch przy stoliku
Wynik rzutu i zmiany w stadzie pojawią się tutaj.
Krok po kroku